Postaci Misterium

JAN – apostoł

Rybak znad jeziora Genezaret, uczeń Jezusa Chrystusa i najmłodszy apostoł. Urodzony w Betsaidzie syn Zebedeusza i Marii Salome, młodszy brat Jakuba Starszego. Z zamożnej rodziny (mięli własną łódź; znał się z Kajfaszem, któremu dostarczał ryby) Jan Apostoł i jego brat Jakub Starszy otrzymali od Jezusa przydomek „synowie gromu”. Umiłowany uczeń Chrystusa.

 

JUDASZ – też apostoł

Judasz (grecka forma imienia Juda) o przydomku Iskariota, pochodził z Kariothu, miasta położonego na południu Palestyny – jeden z apostołów, dawniej drobny handlarz wina o naturze buntownika. Skarbnik grona apostołów, który podbierał pieniądze ze wspólnej kasy. Judasz był członkiem żydowskiej sekty sykariuszów, skrajnym odłamie zelotów o silnych ambicjach politycznych. Wydał Jezusa Chrystusa w ręce Sanhedrynu za trzydzieści srebrników.  Judasz widział w Jezusie politycznego przywódcę, który uwolniłby Izrael z niewoli Imperium Rzymskiego. Zdrada Judasza była motywowana politycznie: rozczarowany „niemesjańskim“ przesłaniem Jezusa Judasz wydaje Nazareńczyka Najwyższej Radzie Kapłanów.

 

NIKODEM

Jeden z dostojników żydowskich, faryzeusz i członek Sanhedrynu, który potajemnie spotkał się z Jezusem i odbył z nim rozmowę opisaną w trzecim rozdziale Ewangelii Jana. Później stanął w jego obronie przed sanhedrynem. Po śmierci Jezusa, wraz z Józefem z Arymatei wziął pod swą pieczę jego zwłoki i zorganizował mu pochówek.

 

JÓZEF Z ARYMATEI

Człowiek, który ofiarował grób przygotowany dla siebie, na pochówek ukrzyżowanego Jezusa. Był osobą majętną, członkiem Sanhedrynu. Józef wyczekiwał królestwa Bożego i według Ewangelii św. Jana był uczniem Jezusa. Po śmierci Jezusa udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Piłat, upewniony przez centuriona o śmierci skazańca, spełnił prośbę Józefa. Ten zaś niezwłocznie zakupił płótno i udał się na Golgotę, aby zdjąć ciało z krzyża. Tam, razem z Nikodemem, owinęli ciało Jezusa w płótno i namaścili mirrą i aloesem. Ciało złożyli w grobie wykutym w skale.

 

MARIA MAGDALENA

Maria Magdalena (Maria z Magdali) – kobieta pochodząca z wioski Magdallah. należała do kręgu uczniów Jezusa. Przyłączyła się do niego po tym, gdy wypędził z niej siedem złych duchów. Namaściła Jezusa drogim olejkiem i „włosami swoimi otarła Jego nogi” (J 11:2) Owo namaszczenie stanowi bardzo ważny fakt z życia Jezusa.  Spędziwszy trzy lata podążając za Jezusem Maria Magdalena widziała już wszystko – przemienione życie ludzi, cuda, smutek śmierci, ale i triumf życia – patrzyła w zadziwieniu jak Jezus naucza całkowicie nowego sposobu patrzenia na życie i na ludzi. Jezus radykalnie zmienił jej własne życie gdy uwolnił ją od demonicznego opętania; tak wielka była to zmiana, że dołączyła ona do jego uczniów.

 

MARIA JAKUBOWA – niewiasta płacząca

Te kobiety na pewno nie cieszyły się z tego, co przeżywał Jezus. Nie śledziły łapczywie każdego grymasu bólu na Jego twarzy. One płakały nad Jego losem. Współczuły Mu i pewnie niejedna próbowała współczuć z Nim. Czyniły minimum tego, co w tej sytuacji podpowiadało im sumienie. Czy Chrystus to zlekceważył? Nie. On, mimo cierpień, mimo bólu, mimo brutalności, z jaką był traktowany, dostrzegł i docenił ich postawę. Chrystus przyjął ten dobry uczynek, jaki wobec Niego czyniły. Nie pogardził, nie miał pretensji, że robią tak niewiele, że stać je tylko na łzy. A widząc, że nie pozwoliły, aby krzyk setek gardeł rozwydrzonego tłumu zagłuszył głos ich sumień, właśnie do tych sumień się odwołał. Spotykał je na drodze krzyżowej. Spotkał je, gdy On sam był w drodze na krzyż, a one najprawdopodobniej w drodze pod Jego krzyż. Jezus chciał, aby z tego spotkania wynikło coś ważnego. Widząc wrażliwość ich sumień pragnął, aby z ich spotkania wynikło coś sięgającego w przyszłość, coś dotyczącego nie tylko płaczących kobiet, ale również ich dzieci. Zachęcał je, aby nauczyły się nie tylko płakać nad cudzym bólem, ale również odkryły swoje słabości i by nauczyły swych synów i córki zaglądania w sumienie.

 

MARIA KLEOFASOWA – niewiasta płacząca

Pierwszym mężem Anny (babci Pana Jezusa) był Joachim. Stali się rodzicami Marii. Gdy Anna po raz pierwszy owdowiała poślubiła Kleofasa i urodziła mu córkę, której nadali także imię Maria, która znana jest jako Maria Kleofasowa. Po śmierci jej drugiego męża, poślubiła mężczyznę o imieniu Salome i urodziła kolejną córkę, którą nazwano także Maria. Stąd znamy ją jako Marię Salome. O dwóch młodszych córkach Anny wiemy z trzech Ewangelii w kontekście Pasji. Maria Kleofasowa poślubiła Jakuba zwanego Alfeuszem i urodziła czterech synów: Jakuba Młodszego, Józefa Sprawiedliwego, oraz Szymona i Judę Tadeusza. Oprócz Józefa Sprawiedliwego wszyscy synowie obu Marii stali się później uczniami Chrystusa, których pochodzenie zostało także zapisane w Nowym Testamencie. Dzisiaj panuje przekonanie, że Maria Kleofasowa mogła być siostrą św. Józefa i dlatego była nazywana w Ewangeliach siostrą Najświętszej Maryi Panny.

 

MARIA SALOME – niewiasta płacząca

Pierwszym mężem Anny (babci Pana Jezusa) był Joachim. Stali się rodzicami Marii. Gdy Anna po raz pierwszy owdowiała poślubiła Kleofasa i urodziła mu córkę, której nadali także imię Maria, która znana jest jako Maria Kleofasowa. Po śmierci jej drugiego męża, poślubiła mężczyznę o imieniu Salome i urodziła kolejną córkę, którą nazwano także Maria. Stąd znamy ją jako Marię Salome. O dwóch młodszych córkach Anny wiemy z trzech Ewangelii w kontekście Pasji. Młodsza córka Anny, Maria Salome wyszła za Zebedeusza, których dziećmi byli Jakub Większy Apostoł oraz Jan Ewangelista. Oprócz Józefa Sprawiedliwego wszyscy synowie obu Marii stali się później uczniami Chrystusa, których pochodzenie zostało także zapisane w Nowym Testamencie.

 

WERONIKA

Serafia była krewną Jana Chrzciciela, ojciec jej bowiem był bratem stryjecznym Zachariasza. Pochodziła z Jerozolimy. Serafia była mniej więcej o pięć lat starsza od Najświętszej Panny. Była ona także krewną starego Symeona, który prorokował o Jezusie podczas ofiarowania Go w świątyni, i od malutkości przyjaźniła się z jego synami. Ci już z dawna za przykładem ojca swego odczuwali pragnienie i tęsknotę za Mesjaszem, a i Serafia ją podzielała. Oczekiwanie to Zbawiciela nurtowało długo w sercach, niektórych bogobojnych ludzi, jak tajemna, miłosna tęsknota. Gdy Jezus jako dwunastoletni chłopiec został w Jerozolimie, by nauczać w świątyni, Serafia, niezamężna jeszcze, gdyż dopiero późno wyszła za mąż, posyłała Mu posiłek do małej gospody przed miastem, gdzie Jezus nocował. Syrach, mąż jej, potomek czystej Zuzanny, był członkiem „Wielkiej Rady”. Z początku nieprzychylny był bardzo Jezusowi i nie raz musiała Serafia dosyć wycierpieć od niego za przestawanie z świętymi niewiastami i Jezusem. Kilka razy zdarzało się nawet, że zamykał ją za to w piwnicy. Później uległ przedstawieniom Józefa z Arymatei i Nikodema, złagodniał znacznie i już nie bronił swej żonie być wyznawczynią Jezusa. Na rozprawie sądowej u Kajfasza wczoraj w nocy i dziś rano oświadczył się wraz z Nikodemem, Józefem z Arymatei i innymi dobrze myślącymi za Zbawicielem, i wraz z nimi także wystąpił z „Rady”. Serafia była dziś jeszcze piękną, okazałą niewiastą, choć minęła jej już pięćdziesiątka. Podczas tryumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, obchodzonego w niedzielę Palmową, znajdowała się w gronie niewiast wśród tłumu z dzieckiem na ręku. Wtenczas to zdjęła okrycie z głowy i za przykładem innych rozpostarła je na drodze pod nogi Zbawiciela, by mu cześć oddać i chwałę. Tę samą chustę wyniosła teraz Panu w pochodzie, smutniejszym wprawdzie, ale bardziej zwycięskim, by otrzeć nią ślady cierpienia z Jego Boskiego oblicza. Chusta ta zjednała właścicielce miłosiernej nowe, tryumfalne imię „Weronika”, a dla Kościoła stała się drogocenną relikwią, czczoną publicznie przez wszystkich wiernych. (…) Serafia przygotowała w domu wyborne wino, zaprawione korzeniami, z tą myślą pobożną, że pokrzepi nim Pana podczas okropnej Drogi krzyżowej. W bolesnym oczekiwaniu nie mogła się doczekać tej chwili, więc już przedtem wybiegła raz z domu i starała się dostać do Jezusa. Chodziła koło orszaku w zasłonie na twarzy, prowadząc za rękę małą dziewczynkę, którą przyjęła na wychowanie, nie mając własnych dzieci. Nie mogła jednak znaleźć sposobności, by dostać się przez ciżbę pachołków aż do Jezusa, wróciła więc do domu i tu oczekiwała Pana. Widząc, że orszak się zbliża, wybiegła na ulicę z chustą, przewieszoną przez ramię; obok niej szła owa dziewczynka, może dziewięcioletnia, niosąca pod okryciem dzbanuszek z winem. Pachołkowie, idący na przedzie, chcieli ją odpędzić, ale na próżno. Miłość ku Jezusowi i litość wezbrały w sercu Serafii, zapomniała o wszystkim i gwałtem zaczęła się przeciskać przez motłoch, żołnierzy i siepaczy, a za nią biegła dziewczynka, trzymając się jej sukni. Docisnąwszy się do Jezusa, upadła przed Nim na kolana, podniosła chustę, rozpostartą do połowy i rzekła błagalnie: „Pozwól mi, otrzeć oblicze Pana mego?” Zamiast odpowiedzi ujął Jezus chustę lewą ręką, przycisnął ją dłonią do krwawego oblicza, przesunął nią po twarzy ku prawej ręce, i zwinąwszy chustę obiema rękami, oddał ją z podzięką Serafii; ta ucałowała ją, wsunęła pod płaszcz i wstała z ziemi. Trwało to wszystko zaledwie dwie minuty. Śmiały postępek Serafii oszołomił na razie żołnierzy i siepaczy, motłoch zaczął się cisnąć bliżej, by widzieć całe zajście, skutkiem czego musiano na chwilę wstrzymać pochód i to umożliwiło Weronice podanie chusty. Lecz wnet ochłonęli siepacze i żołnierze ze zdumienia; gdy dziewczynka podniosła nieśmiało wino, by podać je Jezusowi, odepchnęli ją, zaczęli łajać i lżyć. Nadbiegli wnet Faryzeusze, rozgniewani przerwą w pochodzie, a jeszcze bardziej tym aktem publicznej czci, oddanej Jezusowi. Siepacze zaczęli na nowo szarpać i bić Jezusa, co widząc Serafia, uciekła z dzieckiem do domu.

 

KAJFASZ – arcykapłan

Arcykapłan żydowski w latach 18-36. Jako przewodniczący Sanhedrynu prowadził proces przeciwko Jezusowi z Nazaretu. Pochodził z rodu Kajafów. Był zięciem Annasza, syna Setiego. W 18 roku został mianowany arcykapłanem przez prefekta Judei Waleriusza Gratusa. Zastąpił na tym urzędzie Szymona syna Kamitosa.

 

MOLLOCH – faryzeusz

SOFONIASZ – faryzeusz

MADAI – faryzeusz

 

JAWAN – kapłan

CYTYM – kapłan

 

ELAM – kupiec

CHANAAN – kupiec

PUT – kupiec

 

PIŁAT – starosta rzymski

Poncjusz Piłat w 26 roku został przez cesarza Tyberiusza mianowany prefektem Judei jako następca Waleriusza Gratusa. Objął ten urząd prawdopodobnie jako protegowany Sejana, który był zdeklarowanym antysemitą. Piłat także darzył naród żydowski niechęcią i kilkakrotnie popadał w konflikt ze swoimi poddanymi. Na początku rządów, wniósł sztandary z wizerunkiem cesarza do twierdzy Antonii. Piłat umieścił kilka pozłacanych tarcz w pałacu Heroda ku czci Cezara. Nie widniał na nich żaden niedozwolony symbol, a jedynie inskrypcja, kto i dla kogo wystawił tarcze. Żydzi jednak domagali się usunięcia tarcz. Gdy Piłat odmówił, zwrócili się do Tyberiusza. Dopiero jego rozkaz zmusił Piłata do zdjęcia symboli. Wydarzenie to miało miejsce prawdopodobnie w 32 roku. Dla wyznawców judaizmu umieszczanie symboli cesarskich w miejscach dla nich świętych było bałwochwalstwem. Poncjusz Piłat naruszył również skarb Świątyni do budowy akweduktu. W czasie publicznej działalności Jezusa Chrystusa, Piłat dokonał także masakry galilejskich pielgrzymów żydowskich wędrujących do Jerozolimy z ofiarami. Piłat pozwolił Żydom wybrać jednego więźnia do uwolnienia, jak nakazywała tradycja Paschy. Wybrano Barabasza, mordercę, uczestnika zamieszek religijnych. Rozdział 18. Ewangelii Jana wyjaśnia, że Piłata nie interesował konflikt pomiędzy kapłanami i Chrystusem, nie widział też w osobie Jezusa zagrożenia Imperium Rzymskiego. Jednak w obawie przed kolejnym buntem Żydów – „Jeżeli go uwolnisz nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi.” J 19, 12 – wydał na Jezusa wyrok śmierci. Przyczyna oficjalna śmierci Jezusa była podana na krzyżu: crimen maiestatis populi Romani (zbrodnia „uszczuplenia” godności ludu rzymskiego, wrogość wobec cesarstwa, pretendowanie do władzy królewskiej, wzniecanie buntu). Należy jednak przypuszczać, że prawdziwą przyczyną wydania wyroku śmierci na Jezusa była współpraca Piłata z arcykapłanem, Kajfaszem. Polegała ona ze strony arcykapłana na zapobieganiu wszelkim buntom – „Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeśli Go tak zostawimy przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród” J 11, 47-48 – a ze strony Piłata na utrzymywaniu w Palestynie status quo. Potwierdzeniem takiej współpracy jest fakt, że zarówno Piłat jak i Kajfasz, stracili swoje urzędy w tym samym czasie.

 

KLAUDIA – jego żona

Klaudia Prokula była żoną rezydującego od 26 roku po Chrystusie w Cezarei rzymskiego namiestnika Judei – Piłata, który wywodził się z rodu Poncjuszów (gens Pontiana). Ojcowie Kościoła wypowiadają się z wielkimi pochwałami o żonie Piłata. Mówią o niej jako o kobiecie szlachetnej i roztropnej, cnotliwej i dobrej. Nie bez przyczyny Piłat wybrał za żonę właśnie kobietę o pięknej powierzchowności i dobrym sercu. Interwencja żony Piłata podczas przewodu sądowego nie była faktem odosobnionym. Interwencje kobiet wysoko postawionych zdarzały się w owych czasach. Choć prośba żony powinna Piłata zaskoczyć, gdyż jak każdy Rzymianin nie był obojętny na tajemne, niezwykłe znaki, to jednak jego tchórzostwo zwyciężyło.

 

WALERIUSZ – dworzanin

 

LONGIN – setnik rzymski

Rzymski żołnierz pochodzący z Kapadocji, który przebił bok umierającego Jezusa Chrystusa i nawrócił się. Stał na straży Grobu Pańskiego by za pieniądze składać fałszywe świadectwo o wykradzeniu ciała Jezusa przez jego uczniów. Nawrócony ochrzczony został imieniem Longinus. Porzuciwszy służbę wojskową prowadził działalność apostolską w Kapadocji. Został stracony z rozkazu Piłata (ok. 61 roku) i jest czczony jako męczennik. W ikonografii przedstawiany jest pod krzyżem w zbroi rzymskiego legionisty, w hełmie i z włócznią w ręce.

 

MALCHUS – dowódca straży żydowskiej

Malchus – sługa arcykapłana jerozolimskiego w czasach Jezusa Chrystusa, jego imię pojawia się w opisie pojmania Chrystusa w Ewangelii wg Jana (por. J 18,10 oraz Mk 14,47). Ewangelista Jan podaje, iż podczas najścia żołnierzy na Getsemani w czwartek wieczorem przed świętem Paschy, gdy Judasz pocałunkiem zdradził Jezusa, Piotr Apostoł miał własnoręcznie odciąć ucho jednemu z przybyłych – był nim sługa arcykapłański o imieniu Malchus. Potem Malchus podczas przesłuchania u Annasza miał uderzyć Jezusa. U Żydów spoliczkowanie było najhaniebniejszym sposobem poniżenia. Bito prawą ręką na odlew stojąc naprzeciw skazanego od strony lewej do prawej, przez co ciosy spadały na prawą stronę twarzy. Sługa arcykapłana uderzył jednak Jezusa o wiele silniej. W oryginale greckim jest napisane edoken rapisma – co oznacza silny uraz tępym narzędziem lub kijem. A Jezus po otrzymaniu takiego uderzenia zawołał: „Czemu mnie bijesz?”. Użyte wyrażenie greckie: ti me dereis? i łacińskie: quid me caedis? oznacza zadanie rany, przecięcie skóry.

 

SZYMON CYRENEJCZYK

Podczas drogi krzyżowej Chrystusa spotkał jeszcze jeden człowiek, który Mu pomógł. To Szymon z Cyreny (Cyrena – miasto Libii, a więc Szymon to prawdopodobnie Afrykańczyk). Co prawda nie była to pomoc spontaniczna, nie można jej jednak przekreślać. Cyrenejczyk, przymuszony do niesienia Chrystusowego krzyża nie szukał sposobności, aby jak najszybciej wymigać się od tego trudnego zadania. Nie uciekł przy pierwszej nadarzającej się okazji. Doszedł z Jezusem aż na Golgotę, a ze sposobu, w jaki pisze o nim Marek Ewangelista, można się domyślać, że było to przełomowe zdarzenie w jego życiu, skoro jego synowie Aleksander i Rufus podawani są jako powszechnie znani wyznawcy Jezusa. Szymon z Cyreny nie tylko doszedł pod krzyż. On go dotknął. Początkowo wbrew swojej woli, potem jednak w pełni świadomie i dobrowolnie. Niosąc krzyż Jezusa odkrył, co znaczą słowa „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

 

BARABASZ – zbójca

W szczytowym momencie procesu Piłat proponuje wybór Jezusa lub Barabasza. Jeden z nich zostanie uwolniony. Kim jednak był Barabasz? Zazwyczaj mamy w uszach wyłącznie sformułowanie z Ewangelii Jana: „A Barabasz był zbrodniarzem” (18,40). Jednak grecki odpowiednik słowa „rozbójnik” w ówczesnej sytuacji politycznej Palestyny nabrał specyficznego znaczenia. Znaczył tyle, co „bojownik ruchu oporu”. Barabasz brał udział w powstaniu (Mk 15,7), a poza tym został – w tym kontekście – oskarżony o dokonanie zabójstwa (Łk 23,19-25). Jeśli Mateusz mówi, że Barabasz był „znacznym więźniem”, świadczy to, że był jednym z najbardziej znanych bojowników, a może nawet przywódcą tego powstania (Mt 27,7). Innymi słowy: Barabasz był postacią mesjańską.

Wybór: albo Jezus, albo Barabasz nie był przypadkowy; naprzeciw siebie stanęły dwie postacie mesjańskie, dwie formy mesjanizmu. Staje się to jeszcze wyraźniejsze, jeśli zwrócimy uwagę na to, że „Bar-Abbas” znaczy „syn ojca”. Jest to typowo mesjańskie określenie, kultowe imię wybitnego przywódcy ruchu mesjańskiego. Przywódcą ostatniej wielkiej mesjańskiej wojny Żydów w roku 132 był Bar-Kochba – „Syn Gwiazdy”. Jest to taka sama konstrukcja imienia, wyrażająca ten sam cel. Od Orygenesa dowiadujemy się jeszcze jednego interesującego szczegółu: w wielu rękopisach Ewangelii, aż do trzeciego wieku, człowiek, o którego tu chodzi, nazywał się „Jesus-Barabbas” – „Jezus syn ojca”. Wygląda to tak, jakby był sobowtórem Jezusa, który na inny sposób wysuwa te same roszczenia. Zatem wyboru trzeba dokonać między Mesjaszem, który toczy walkę, przyobiecuje wolność i własne królestwo, i owym tajemniczym Jezusem, który głosi utratę samego siebie jako drogę do życia. Czy to dziwne, że masy dały pierwszeństwo Barabaszowi?

 

DYZMAS – dobry łotr

Dobry Łotr Dyzmas, ukrzyżowany po prawej stronie Chrystusa złoczyńca, który nawrócił się i zmarł skruszony. Pierwszy zmarły święty.

 

KOSMAS – zły łotr

Zły Łotr (Geglas) jest ostrzeżeniem dla zatwardziałych grzeszników. Można być bardzo blisko Chrystusa, tak jak on, można nawet razem z Nim cierpieć i umierać, a jednak odrzucić łaskę nawrócenia. Zły Łotr nie tylko nie skorzystał z tej wyjątkowej okazji, ale przyłączył się do prześladowców Pana Jezusa i urągał Mu.

Komentarze są wyłączone.