Formacja 2015 – Medytacja 4

Czas Wielkiego Postu drogą formacji serca (Benedykt XVI)

IV tydzień: Serce ubogie, które zna swoje ubóstwo (pokora)

1. Wszystko jest Łaską! Oto klucz do rozumienia mojego istnienia. Bóg przewidział mnie przed założeniem świata i wszczepił w moje serce pragnienie Jego samego. Psalmista z zadziwieniem stwierdza: Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów (Ps 42,8) – głębia naszej nędzy i słabości przyzywa głębię Miłosierdzia Bożego.
Głębia naszego wnętrza przyzywa głębię Boga. Dlatego naturą serca ludzkiego ukształtowanego przez Ducha Świętego jest pokora umiłowanego stworzenia wobec kochającego Stwórcy.

Czy nie mam pretensji wobec Boga, że istnieję i jak wygląda moje życie? Jakie są najgłębsze pragnienia mojego serca? Czy są związane z poznaniem Boga?

2. Drugim wymiarem ubóstwa człowieka – oprócz kondycji stworzenia – jest jego grzech. Obraz celnika,
który nie śmie wznieść oczu ku przybytkowi, nakreślił sam Zbawiciel jako zaproszenie dla wszystkich swoich uczniów. Celnik wie, że jego życie pozostawia wiele do życzenia, że żądze zawładnęły jego sercem. Dlatego woła:
Miej litość dla mnie grzesznika (Łk 18,13). Wchodzi tym samym w duchową tradycję Izraela, streszczoną
w Psalmie 50
Miserere. Przypisuje się jego autorstwo królowi Dawidowi po grzechu cudzołóstwa i zabójstwa.
O tym właśnie grzeszniku pokutującym Bóg powie, że jest pasterzem według Bożego serca!
Serce skruszone staje się doskonałym miejsce do zamieszkania przez Trójcę Świętą.

Czy mam odwagę stawać oko w oko z moją grzesznością? Jaki jest mój rachunek sumienia?
Czy nie próbuję być samo-zbawicielem, podejmując walkę z grzechem bez Miłosiernego Ojca?

3. Trzecim, czasem najboleśniejszym, wymiarem ubóstwa jest poczucie ograniczenia środków, możliwości, talentów, przymiotów osobistych. Wszyscy jesteśmy stworzeni i wszyscy grzeszymy: tym moje serce się może pocieszyć. Ale dlaczego inni mają więcej, są zdolniejsi, mają łatwiej? Wobec takiego stanu rzeczy często serce zapełnia się („bogacieje”) w zazdrość, chciwość, niezdrowe ambicje, ucieczkę od moich życiowych zadań.
Radził bł. Stanisław:
Masz niewiele? Uważaj, abyś nie zaczął zazdrościć bogatym, bo nikt nie ulituje się
nad zazdrosnym żebrakiem! Jesteś niskiego stanu? Nie trać odwagi! Częściej ci się nie wiedzie?
To ludzka rzecz; i ostrożniej postępuj naprzód.
Szkołą pokory jest wdzięczność i dziękczynienie!

Jak znoszę powodzenie innych? Czy umiem dziękować za to co mam? O co mam największy żal
do Pana Boga, rozdawcy łask szczegółowych? O co powinienem się modlić do Niego?

Komentarze są wyłączone.